Co u nas słychać?
Architektoniczna układanka: Od rzutu do miasta
Jak z płaskiej kartki papieru stworzyć nowoczesną metropolię? Nasi kursanci zmierzyli się z zadaniem, które jest fundamentem myślenia przestrzennego i projektowego.
- Punkt wyjścia: Każdy otrzymał rzut na kartce A4 – prosty układ linii, który stał się bazą dla dalszych działań.
- Budowanie w górę: Zadanie polegało na wyciąganiu płaszczyzn, krawędzi i konkretnych punktów ku górze, co pozwoliło zamienić dwuwymiarowy schemat w przestrzenną makietę miasta.
- Efekt końcowy: Dzięki technice „push/pull” na papierze wyrosły nowoczesne bryły, dominanty i geometryczne formy, tworząc unikalną, miejską tkankę.
To ćwiczenie uczy nie tylko perspektywy, ale przede wszystkim przewidywania tego, jak rzut poziomy przekłada się na realną formę budynku.
Rytm historycznych elewacji
Wspólnie z kursantami wyruszyliśmy w podróż śladami historycznej zabudowy. Naszym celem jest uchwycenie skomplikowanej tkanki miejskiej – od precyzyjnej perspektywy zbieżnej z wyraźną dominantą, po najdrobniejsze elementy architektoniczne.
Na rysunkach powoli wyłaniają się rytmy okien, portale i wieże, a każdy gzyms czy witryna wymaga od nas ogromnego skupienia. Choć to dopiero etap szkicu, bogactwo detalu już teraz robi wrażenie. Aby ułatwić to nie lada wyzwanie, przygotowałam zestaw kart pracy, które prowadzą nas przez niuanse historycznych stylów. Przed nami jeszcze sporo pracy, ale kierunek jest obiecujący!
Tłusty czwartek w KRZE 🍩
Skoro nasze zajęcia wypadają w czwartki, Tłusty Czwartek świętowaliśmy tak, jak przystało! Pączki stały się miłą przerwą w nauce rysunku, a przy okazji wdzięcznym tematem do studium ołówkiem, co możecie zobaczyć na moim szkicu. Wszystkim łasuchom życzymy wszystkiego najlepszego i przesyłamy dużo dobrej energii!
Geometria na warsztacie: Wyzwanie taboretu
Rysunek martwej natury to dla nas przede wszystkim trening proporcji. Tym razem na warsztat wzięliśmy klasykę, czyli dwa taborety.
Matematyczna precyzja: Modele nie były przypadkowe – nasze taborety cechują idealne proporcje, gdzie wysokość to dokładnie 1,5 długości boku siedziska. Taboret wpisujemy w prostopadłościan i wszystko staje się jasne! To doskonałe ćwiczenie dla oka przyszłego architekta.
Konstrukcja i perspektywa: Wszyscy świetnie poradzili sobie z analizą brył w przestrzeni. Efektem są czyste, techniczne rysunki, które pokazują pełne zrozumienie konstrukcji mebla.
Zobaczcie na zdjęciach, jak precyzyjnie udało się przenieść te zależności na papier. Brawo dla wszystkich za tę dawkę skupienia!
Świąteczny klimat w KRZE
Sztuka to nie tylko technika, to także wspólne chwile. Przed przerwą świąteczną surowe bryły zamieniliśmy na… renifery, lampki i zapach pierników!
Świąteczny warsztat: Zobaczcie, jak kursanci przenieśli na papier magię bożonarodzeniowych ozdób.
Backstage: Były kubki z ciepłą herbatą, ciasteczka i mnóstwo rozmów – nie tylko o architekturze.
Atmosfera: Wierzę, że przy blasku lampek i dobrej muzyce kreatywność rozwija się najlepiej.
Dziękuję wszystkim za ten magiczny czas. Odpoczywamy i wracamy do ołówków z zupełnie nową energią!
Minecraft w perspektywie: Architektura zabawy
Kto powiedział, że nauka konstrukcji musi być poważna? Aby wytłumaczyć ósmoklasistom zasady perspektywy zbieżnej i budowania brył, przygotowałam rysunek z postaciami ze świata Minecrafta. To była świetna odskocznia od klasycznych tematów, która pokazała kursantom, że:
Geometria jest wszędzie: Nawet znane postacie z gier to nic innego jak precyzyjnie ułożone sześciany i prostopadłościany.
Solidne podstawy to wolność: Kiedy zrozumiesz, jak wyznaczyć punkt zbiegu i linię horyzontu, możesz narysować absolutnie wszystko – od gotyckiej katedry po Steve’a i Lamę.
Światłocień buduje klimat: Zobaczcie, jak proste kreskowanie nadaje tym „klockowym” postaciom ciężaru i trójwymiarowości.
Tego typu zadania pozwalają nam „przemycić” trudną teorię w formie, która bawi i skutecznie angażuje młodych projektantów.
Schody – egzaminacyjny klasyk pod lupą Zosi.
Schody to jeden z najtrudniejszych, a zarazem najważniejszych tematów w rysunku architektonicznym. Pojawiają się niemal na każdym egzaminie wstępnym (sama zmierzyłam się z nimi podczas własnych egzaminów!). Wymagają nie tylko wyobraźni, ale przede wszystkim żelaznej logiki i zrozumienia perspektywy.
Na zdjęciu widzicie, jak Zosia krok po kroku rozpracowuje geometrię stopni. Zaczynamy od surowej konstrukcji i „pajączków” linii pomocniczych, by mieć pewność, że każdy stopień trzyma poziom i pion w przestrzeni. To żmudna praca, ale efekt końcowy – stabilna, trójwymiarowa bryła – daje ogromną satysfakcję i bezcenne punkty na egzaminie.
Zapraszam Cię do obejrzenia mojego krótkiego tutorialu: „Jak narysować poprawnie schody w perspektywie”.
Przyjmij wyzwanie: Rysuj razem ze mną!
Rotunda w Cieszynie: Historia z portfela na warsztacie.
Tym razem na tapet wzięliśmy jeden z najstarszych zabytków w Polsce – Rotundę św. Mikołaja w Cieszynie. To nie tylko ćwiczenie z rysunku, ale i lekcja historii – ten obiekt każdy z nas nosi w portfelu, bo to właśnie on widnieje na banknocie 20 złotych.
Czego nauczyliśmy się podczas tego zadania?
- Elipsy poziome: Rotunda to idealny poligon do opanowania form cylindrycznych. Każdy poziom wymagał precyzyjnego wykreślenia elipsy, by bryła zachowała swój charakter.
- Perspektywa na moście: Pierwszy plan (mostek) posłużył nam do nauki wyznaczania punktów zbiegu, co nadało kompozycji niezbędną głębię.
- Detal i światłocień: Tekstura cegieł i faktura dachu to detale, które nadały pracom ostateczny szlif.
Rysowanie takich obiektów uczy szacunku do proporcji i udowadnia, że wielka architektura zawsze zaczyna się od prostych brył geometrycznych.
Studnia w Sławkowie: To sześcian!
Trzy lekcje cierpliwości, które opłaciły się z nawiązką. To był nasz pierwszy wspólny temat „na poważnie”. Choć konstrukcja studni wygląda na skomplikowaną, to w rzeczywistości sprytny miks sześcianów. Cała grupa ruszyła do zadania z ogromnym zapałem, a efekty przeszły oczekiwania.
Zadanie: Mimo początków kursu, wszyscy zmierzyli się z tym samym wyzwaniem – i każdy wykonał świetny rysunek.
Proces: Trzy spotkania intensywnego myślenia, wyznaczania punktów zbiegu i walki z konstrukcją słupów.
Satysfakcja: Z dumą patrzę na te prace. To dowód na to, że z dobrym planem i cierpliwością każdy potrafi zacząć myśleć jak architekt.
Dom nad wodospadem: Efekt pierwszej lekcji próbnej
Czy w trzy godziny można narysować kompletny projekt? Pierwsza, darmowa lekcja próbna w KRZE pokazała, że tak. Nasi nowi kursanci zmierzyli się z tematem „Domu marzeń” i udowodnili, że bariery istnieją tylko w naszych głowach.
Aby ułatwić start, przygotowałam dla każdego profesjonalne stanowisko: arkusz 50×70 z wykreśloną siatką perspektywiczną, ołówki oraz karty pracy z inspiracjami. Dzięki temu uczestnicy mogli od razu przejść do części najprzyjemniejszej – projektowania bryły i detali.
Co udało nam się osiągnąć?
100% skuteczności: Każdy, kto odwiedził nas na lekcji próbnej, wyszedł z gotowym rysunkiem w formacie A3.
Szybka nauka: W krótkim czasie opanowaliśmy podstawy kompozycji i perspektywy zbieżnej.
Projektowe podejście: Kursanci mogli skopiować obraz, lub stworzyć własne wizje architektury wtopionej w naturę.
Zobaczcie prace osób, które po raz pierwszy trzymały w ręku profesjonalny ołówek. To był dopiero początek naszej wspólnej drogi!